Z SERCEM DO ZACZAROWANEJ PIOSENKI


W dniach 15 – 17 czerwca 2007 roku Stowarzyszenie Transplantacji Serca wspólnie ze Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu i firmą „Sport – Górski”  Jerzego Górskiego zorganizowało drugi rajd rowerowy; tym razem do Krakowa, i pod nazwą:


 RAJD ROWEROWY „Z SERCEM DO ZACZAROWANEJ PIOSENKI” ZABRZE - KRAKÓW

 

Ekipę serwisową i sprzęt, rowery wyposażone w najnowsze kokpity, zapewniła Firma „Wheeler  Polska” mająca wszechstronne doświadczenie w organizowaniu wielkich imprez sportowych.

 



 

 

W piątek 15 czerwca  o godzinie 10.00, na tych właśnie prosto z fabryki rowerach   -  odprawieni przez wiele osób ze SCCS w Zabrzu, na czele z  dyrektorem tej placówki , a jednocześnie PRZEWODNICZĄCYM KOMITETU ORGANIZACYJNEGO RAJDU profesorem  dr hab. n. med. Marianem Zembalą i  dr Michałem  Zakliczyńskim  opiekującym się osobami po transplantacji serca   -   wyruszyli uczestnicy rajdu spod zabrzańskiej kliniki w drogę do Krakowa.

 



Piętnastce cyklistów  - ubranych w ciemne koszulki z białymi literami imion i cyferkami oznaczającymi ilość lat po przeszczepie -  towarzyszyła kolumna samochodów; AMBULANS SCCS z załogą w składzie: Mariusz Cichoracki  i Henryk Głąbik; samochód Firmy „Sport -  Górski” prowadzony przez Piotra Maternika,  z którego komentarz wygłaszał Jerzy Górski;  lśniący jeszcze nowością klimatyzowany „Autosan Solina” z raciborskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego „DAR –TUR”, którym dowodził Jan Trystucha i na końcu wóz serwisowy Firmy „Wheeler Polska”z panami: Michałem Wolakiem  i Mirosławem Rudnickim.

 

Słoneczna pogoda, troskliwa opieka Jurka Górskiego i jego  fachowe  instrukcje udzielane na gorąco zza szyb samochodu oraz  kierowanie tempem kolumny przez młodego Krzysztofa Misia  tak, by nawet najsłabszy uczestnik się nie zmęczył sprawiały, że grupie bardzo dobrze się jechało.

 

Zachętą do wysiłku i przyczyną do radosnego nastroju były gadżety wiezione w bagażach. Na pierwszym postoju uczestnicy rajdu rozpakowali bowiem torby z wieloma upominkami, które otrzymali tuż przed startem. Ufundowali  je Starosta Raciborski pan Adam Hajduk i pan Jacek  Węglarz z  „Telemar” s.p. z o.o.  

 

 

 

Przed 12.00  kolumna dotarła na rynek w Dąbrowie Górniczej, gdzie z prezentami promującymi region czekał przedstawiciel miejscowych władz  Pierwszy Zastępca Prezydenta Dąbrowy Górniczej   -  pan Henryk Zaguła.

 


Po poddaniu się badaniom lekarskim i krótkim odpoczynku osoby po przeszczepach serca,  w tym   - 20 lat żyjący z nowym sercem   - Jerzy Bandurski,  uczestniczyły w happeningu poświeconym transplantologii serca jako metodzie ratowania życia. Rozdano dziesiątki ulotek, w tym promujących Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu  i STS. Wyjątkowym powodzeniem cieszyły się wśród mieszkańców Dąbrowy Górniczej serduszka z grafiką pana Ryszarda Gancarza i kartki ozdobione grafiką tego samego artysty z wierszem „Dwa serca” pana Kazimierza Wiszniowskiego.

 

 

 

Po obiedzie wyruszono do Olkusza. Przejazd przez Dąbrowę Górniczą ułatwiła kolumnie rajdowej asysta Straży Miejskiej. Samochód tej formacji służb mundurowych pilotujący grupę zapewnił jej płynne i bezpieczne pokonanie kilku ruchliwych skrzyżowań.

 

Mimo dużego upału, urozmaiconego łagodną burzą  -  rowerzyści, choć wolno i często odpoczywając -  ambitnie pokonywali dystans.

 

Po ośmiu godzinach od startu i przejechaniu 58 km  rajdowicze dotarli na wzniesienie Dąbrówka, skąd z wysokości 355 m.n.p.m., podziwiano krajobraz „Polskiej Sahary”  zachwycając się ogromem piasku w tym miejscu zgromadzonym.

 

Ze względu na fakt, że minęła już godzina 18.00, a do przejechania pozostawało jeszcze 20 kilometrów, w trosce o kondycję na kolejne dni   -  zgodnie zdecydowano się dalszą drogę odbyć autokarem

 

 

 

Po nocnym odpoczynku w Olkuszu uczestnicy rajdu, nie chcąc zaczynać rozgrzewki od pokonywania stromego wzgórza, podjechali autokarem do Kosmołowa.

 

Stąd 40 kilometrowa trasa do Krakowa wiodła przez jeden z  urokliwszych zakątków Polski.

 

Wielokilometrowy łagodny  zjazd Doliną Prądnika, wśród bujnej zieleni i różnokształtnych wapiennych skał był wielka frajdą dla mięśni i oczu.  

 

Zatrzymywano się tu wielokrotnie, podziwiając krajobrazy oraz wymieniając serdeczności z napotykanymi wycieczkowiczami i turystami, obdarzając ich artystyczną grafiką naniesioną na dwa rodzaje serduszek oraz  folderem SCCS z informacjami o ludziach i dokonaniach tej  -  ratującej ludziom życie   -  placówki.  

 

 

 


Tak popularne wśród wszystkich pozdrowienie; zwykłe „Dzień dobry” , wypowiadane przez megafon w wykonaniu  Jurka Górskiego wywoływało życzliwy uśmiech otwierając serca ludzi przebywających na skwerkach, na swoich podwórkach, na poboczach dróg, przystankach, przed sklepami ….

 

A jeszcze przepiękne tło muzyczne i tekst „Dwóch serc” śpiewany przez Olę Cmoluch, a także  dodatkowe parę słów informujących kim są dziewczyny i chłopaki z peletonu kolarzy, skąd i po co jadą,  sprawiało, że co śmielsi z obserwujących kolumnę unosili ręce w geście życzliwości,  często dorzucając do tego dwa  bardzo wymowne słowa   -  „Szczęść Boże” i życzenia wszystkiego dobrego dla składaków.

 

 

 

Przed Krakowem, w Zielonce do kolumny rajdu dołączył Prezes STS Koła Kraków Benedykt Środulski, który od tego miejsca, aż do punktu zakwaterowania, jechał na czele jako pilot.

 

Inny członek Zarządu STS Koła Kraków – Elżbieta Starowicz oczekiwała w internacie szkoły specjalnej, gdzie zarezerwowane były dla uczestników rajdu miejsca noclegowe i część posiłków.

 

 

 

Przed kolacją z uczestnikami rajdu spotkał się pan Andrzej Gajewski General Menadżer Firmy „Wheeler Polska”. Jego obecność na kolacji przyjęto entuzjastycznie. Organizatorzy wykorzystali ją do wyrażenia wdzięczności za okazaną pomoc w organizacji rajdu.

 

 

 

Po dziewiętnastej, wraz z Benkiem i Elą – członkami krakowskiego KOŁA STS, wszyscy uczestnicy rajdu oraz Ci, którzy przyjechali tu tylko na jego zakończenie udali się na Krakowski RYNEK na organizowaną przez Annę Dymną czwartą już edycję Ogólnopolskich Dni Integracji „Zwyciężać mimo wszystko”.

 

W sobotę, imprezie tej towarzyszył „Festiwal Zaczarowanej Piosenki”.

 

Wspaniałym przeżyciem było patrzeć na utalentowane muzycznie osoby niepełnosprawne prezentujące swoje umiejętności pod Sukiennicami.

 

Najpierw wrażenie zrobił spektakl „Pochwała miłości” w wykonaniu młodzieży z Filipowa, a potem występ zespołu z Warszawy.

 

W pewnym momencie, taka muzyka ze sceny zaczęła rozbrzmiewać, że widzowie na Rynku ruszyli do tańca. Także i składaki z Zabrza z grupą młodych z „Pokojowego Patrolu” energicznie dygali kręcąc się w rytm żywiołowych melodii.

 

 

 

W niedzielę uczestnicy rajdu już przed 10.00 byli w miasteczku namiotowym, przy scenie na Krakowskim Rynku. Można tu było spotkać wiele znakomitości świata sportowego, a między innymi Dariusza Szpakowskiego, Tomka Adamka i  Rafała Kubackiego.

 

Wielka trema i wzruszenie ogarniało chyba każdego z uczestników rajdu, gdy stanął na scenie obok wielkich sportowców mając przed sobą pogodną Annę Dymną i znanych prezenterów telewizyjnych.

 

 

 

Największe emocje zaistniały o 13.00, kiedy to Ola Cmoluch   -  swym młodym głosem wykonując „hymn składaków” pod tytułem  „Dwa serca”   -  dała sygnał do wjazdu na rynek kolarzy ze Stowarzyszenia Transplantacji Serca i innych mniej sprawnych cyklistów.

 

Płynęły łzy z oczu i  potem, już po wejściu na scenę, gdy  prezenterzy i gospodarz imprezy – Anna Dymna przedstawiali widzom zgromadzonym na płycie rynku:  Dyrektora SCCS profesora dr n. med. Mariana Zembalę i towarzyszącą mu doktor Annę Barańską-Kosakowską oraz osoby spośród składaków, które rowerami pokonały trasę z Zabrza do Krakowa.

 

Przez ponad 20 minut promowano transplantologię narządów. Najlepiej zrobił to na pewno pan profesor Marian  Zembala, który  kończąc jedno ze swych wystąpień stwierdził, że transplantologii należy bronić tak, jak dekalogu.

 

Ale także osoby po transplantacji serca poprzez aktywny udział w imprezie pokazały wielotysięcznej publiczności -  na trasie i w Krakowie -  iż metoda transplantacji naprawdę ratuje życie, a co najważniejsze pozwala normalnie funkcjonować.

 

Tak jak  na trasie rajdu, tak również w Krakowie rozprowadzano materiały informujące o Stowarzyszeniu Transplantacji Serca oraz  SCCS.  Stoisko STS rozlokowane tuż pod sceną, pod barwnym banerem „DRUGIE SERCE”,  cieszyło się dużym zainteresowaniem. Osoby towarzyszące składakom od piątku i te, które przybyły tylko na niedzielę do stolicy Małopolski rozdały zainteresowanym setki serduszek, kart z grafikami i wierszem „Dwa serca”.

 

 

 

           Po zakończeniu pokazów sportowych pani Anna Dymna serdecznie zaprosiła na kolejną edycję swojej imprezy,  za rok.

 



„Przyjeżdżajcie do Krakowa, bo zawsze tu zaświeci dla was słońce”  - powiedziała zwracając się do ludzi z drugim sercem, i w inny sposób doświadczonych przez los.

 

 

 

Cele rajdu  -   popularyzacja transplantacji organów jako skutecznej  metody ratowania życia, integracja członków Stowarzyszenia Transplantacji Serca oraz propagowanie aktywnego i zdrowego stylu życia  -  zostały osiągnięte.

 

Nad tym, by tak się stało; nad przygotowaniem rajdu, a potem nad  prawidłowym jego  przebiegiem pracował  Komitet Organizacyjny, któremu przewodniczył   Prof. dr hab. n. med. Marian Zembala  - Dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, w następującym składzie:

 

Renata Maternik – członek ZG STS

 

Stanisław Kochanowicz – Prezes Koła STS Zabrze

 

Jan Statuch – Wiceprezes Koła STS Zabrze

 

Marek Breguła –  członek Zarządu Koła STS Zabrze,

 

Krystian Pilszak – członek koła STS Zabrze

 

 

 

 

 

W  Rajdzie Rowerowym „Z SERCEM DO ZACZAROWANEJ PIOSENKI” -   podczas jego zakończenia w Krakowie  -  uczestniczyło 41 osób związanych w różnoraki sposób ze Stowarzyszeniem Transplantacji Serca, zwłaszcza z Kołem Zabrze.

 

Ich obecność została zauważona przez parę tysięcy Krakowian i turystów poruszających się w obrębie Starego Miasta  i po Plantach, a także setki osób niepełnosprawny oraz liczne media.

 

 

 

KOMITET ORGANIZACYJNY RAJDU ORAZ WSZYSCY JEGO UCZESTNICY SERDECZNIE DZIĘKUJĄ:

 

 

 





PRZEDSIĘBIORSTWU TURYSTYCZNEMU pana  KLIMKA „DAR –TUR”  z Raciborza,

 

ANDRZEJOWI GAJEWSKIEMU  GENERAL MENADŻER FIRMY „WHEELER” ORAZ EKIPIE SERWISOWEJ TEJ FIRMY,

 

WŁADZOM MIASTA DĄBROWY GÓRNICZEJ, KTÓRE REPREZENTOWAŁ PIERWSZY  ZASTĘPCA PREZYDENTA   -    PAN HENRYK ZAGUŁA.

 

STAROŚCIE RACIBORSKIEMU   -     ADAMOWI HAJDUKOWI,

 

FIRMIE „TELEMAR” S.P. Z OO    JACKA WĘGLARZA,

 

WYDAWNICTWU PLANT-PRESS,           

 

JERZEMU GÓRSKIEMU WŁAŚCICIELOWI FIRMY „SPORT  -  GÓRSKI”, RYSZRDOWI GANCARZOWI, MICHAŁOWI PIECA, KAZIMIERZOWI WISZNIEWSKIEMU, KRZYSZTOFOWI MISIOWI, ALEKSANDRZE CMOLUCH I JEJ MAMIE

 

 

 

ŻYCZLIWYM LUDZIOM I FIRMOM, KTÓRE WSPOMOGŁY PRZEDSIĘWZIĘCIE.

 

 

 

DZIĘKUJEMY RÓWNIEŻ WSZYSTKIM, KTÓRZY W JAKIKOLWIEK SPOSÓB PRZYCZYNILI SIĘ DO ORGANIZACJI RAJDU, A KTÓRYCH TU NIE WYMIENILIŚMY.

 



Poniżej kilka linków o naszym rajdzie:

Artykuł o imprezie w portalu MIMO WSZYSTKO

Media a Rajd Rowerowy ludzi po transplantacji serca Zabrze-Kraków

Aktualności TVP Katowice

Kronika TVP Kraków


Przewodnik Krzysztof przygotował dla nas fotke finałową..