Serce i oczy otwarte

 


Chirurdzy rozcięli mostek, a chory rozmawiał w tym czasie z anestezjologiem. Pierwsze w Polsce operacje serca bez usypiania pacjenta wykonali lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu

Do tych zabiegów polscy lekarze przygotowywali się od kilku miesięcy. Jeździli do Pragi, gdzie przyglądali się pracy czeskich lekarzy z Uniwersytetu Karola. To największy na świecie ośrodek, gdzie dokonuje się tego typu zabiegów. Do tej pory wykonano ich tam ponad sto.

Teraz lekarze z Zabrza postanowili sami spróbować nowej metody znieczulania przy poważniejszej interwencji kardiochirurgicznej. Tradycyjną narkozę zastąpiono tzw. znieczuleniem zewnątrzoponowym. Jest ono od dawna stosowane przez chirurgów, ale na ogół przy mniejszych zabiegach.

Taki sposób znieczulania stosuje się rutynowo np. przy cesarskim cięciu. Jednak zastosowanie go w operacjach serca to w Polsce nowość. Tutaj środek znieczulający jest podawany wprost do kanału rdzenia kręgowego, najczęściej między trzecim a czwartym kręgiem piersiowym. Pacjent nie czuje nic mniej więcej do pasa.

Jednemu zastawkę, drugiemu by-pass

Podobne zabiegi wykonywali już w Polsce kardiochirurdzy ze Szczecina. Jednak lekarze z Zabrza poszli o krok dalej: przez całą operację ich pacjenci pozostali przytomni. Jednemu z nich wymienili zastawkę aortalną, drugiemu wszczepili by-pass. Pacjenci byli świadomi, choć na silnych środkach uspokajających. Lekarze zaś przygotowani na to, by w razie potrzeby w każdym momencie zastosować tradycyjną narkozę.

Drugi z zabiegów, podczas którego choremu wymieniono zastawkę aortalną, został przeprowadzony w krążeniu pozaustrojowym, co znaczy, że na czas operacji całkowicie wstrzymano pracę serca i płuc. Zastępowała je pompa zwana płuco-sercem. - Mimo to przez cały czas pacjent mógł z nami rozmawiać - mówi prof. Piotr Knapik, szef anestezjologów w ŚCChS.

Bogdan Iżykowski, 50-letni pacjent, któremu wymieniono zastawkę, pamięta, że lekarze podczas operacji mówili po angielsku. - To zrozumiałe - wyjaśnia prof. Knapik. Polskim lekarzom towarzyszyli doc. Martin Stritesky, szef anestezjologów na praskiej medycynie, i chirurg Michel Semrad. - Musieliśmy się porozumiewać. Poza tym czuliśmy się trochę nieswojo, mając świadomość, że pacjent wie, co dzieje się na sali operacyjnej - dodaje Knapik.

Anestezjolodzy są zadowoleni z wyników zabiegu. Pacjenci również. - Cieszę się, że mnie nie usypiali. Czuję się świetnie - mówi Bogusław Żyzny, 65-letni pacjent, któremu wszczepiono by-pass.

Dziś zabieg, dziś rehabilitacja

Dzięki nowej metodzie pacjent otrzymuje podczas operacji jedną piątą zwyczajowej dawki narkotycznych leków przeciwbólowych. Niemal natychmiast po zabiegu może zacząć rehabilitację. Dr Paweł Nadziakiewicz, anestezjolog, który uczestniczył w operacji, podkreśla: - To nowa nadzieja dla chorych, którzy cierpią na ciężką chorobę płuc, np. rozedmę, a także dla tych, który obawiają się narkozy.

- Operujemy coraz bardziej skomplikowane przypadki, a ta metoda minimalizuje ryzyko powikłań pooperacyjnych - dodaje szef zabrzańskiego centrum prof. Marian Zembala.

JUDYTA WATOŁA

 

Operujemy coraz bardziej skomplikowane przypadki, a ta metoda minimalizuje ryzyko powikłań okołooperacyjnych - mówi prof. Marian Zembala, szef Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu

Polskie przygody serca

1948 r. - pierwsza operacja kardiochirurgiczna przeprowadzona przez Leona Manteuffla. Podwiązuje on przewód tętniczy Botalla (przewód ten pełni ważną funkcję w życiu płodu. Krew wypompowywana z serca nie trafia do płuc płodu, tylko bezpośrednio do aorty. Po urodzeniu dziecka funkcje oddychania przejmują płuca i przewód Botalla powinien się sam zasklepić).

1949 r. - Jerzy Rutkowski z Warszawy usuwa zator w rozwidleniu aorty, a w latach 50. przeprowadza cewnikowanie serca.

1958 r. - wrocławski chirurg Wiktor Bross wykonuje pierwszą w Polsce operację na otwartym sercu - zamyka ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej. Operacja przeprowadzana jest w tzw. hipotermii. Aby spowolnić przemianę materii, ciało chorego wkładano do wanny z lodem.

1959 r. - Leon Manteuffel przeprowadza zabieg na otwartym sercu z zastosowaniem pompy do krążenia pozaustrojowego, która zastępuje pracę serca.

1964 r. - Jan Pruszyński z Łodzi wszczepia pierwsze protezy zastawek serca.

1969 r. - pierwsza polska transplantacja serca. Operuje Jan Moll w Łodzi.

1985 r. - Zbigniew Religa przeprowadza w Zabrzu pierwszą udaną transplantację serca.

1989 r. - Zbigniew Religa podejmuje się pierwszego na świecie przeszczepienia człowiekowi serca świni.

1996 r. - Stanisław Woś wykonuje w Katowicach pierwsze w kraju małoinwazyjne (za pomocą laparoskopu) operacje zakładania by-passów.

2000 r. - Andrzej Bochenek przeprowadza małoinwazyjną operację serca z użyciem robota medycznego Aesop.

2001 r. - Marian Zembala przeprowadza w Zabrzu pierwszy w Polsce jednoczesny przeszczep płuc i serca.

 

 
stat4u