NIEŚMIERTELNOŚĆ - MARZENIE LUDZKOŚCI

 

W badaniach opinii społecznej i w rozmowach w domu przy herbacie znakomita większość z nas, bez wahania deklaruje swoją akceptację dla medycyny transplantacyjnej. Powody są różne, raz, bo jest to modny temat, innym razem, bo tak wypada, jeśli nie chcemy uchodzić osoby niewrażliwe i obojętne, bo choć nic o transplantacjach w gruncie rzeczy nie wiemy, to chcemy trwać w tej słodkiej niewiedzy.

NIE ZABIERAJ ORGANÓW DO NIEBA!

 Nie zabieraj organów do nieba, tam wiedzą, że potrzebne są tylko tu, na ziemi."- głosi slogan kampanii promującej przeszczepianie narządów. Prawie każdy zgadza się z tym hasłem i nie chce myśleć o... śmierci. Prawie nikt też nie wie, co się rzeczywiście dzieje z ciałem człowieka po śmierci... co się z nim dzieje, gdy zostaje oddane ziemi. Najczęściej z kompletem organów, które jemu już są niepotrzebne a mogłyby komuś ocalić życie.

Chirurg transplantolog prywatnie kojarzy się nam bardziej z twórcą Frankeisteina, niż z lekarzem, od którego może jutro zależeć życie nasze i naszych bliskich. Dawca, biorca, przeszczepy, szpitale, transfuzje okropność!!! To jak śmierć. Spotyka zawsze innych. Nie nas. Im mniej o tym wiemy, tym lepiej nie "wywołujemy wilka z lasu". A gdy jednak czasem ktoś bliski umiera nagle, tragicznie i jakiś odważny lekarz anestezjolog nieśmiało sugeruje, że organy bliskiej nam zmarłej osoby mogą uratować czyjeś życie, to właśnie nasza ignorancja - chcę wierzyć, że nie zła wola - odruchowo zgłasza gwałtowny sprzeciw. Zbyt często nie wyrażamy zgody na pobranie narządów, a nasza decyzja może uratować od śmierci od 1 do 6 innych osób, a ich rodzinom zaoszczędzić rozpaczy takiej, jaką my przeżywamy.

Wierzymy, że nas to nie spotka. Przecież jesteśmy zdrowi, dbamy o kondycję, racjonalnie się odżywiamy... Otóż nie!!! Prawdopodobieństwo, możliwości zachorowania na jakąkolwiek chorobę, w wyniku, której jakiś nasz organ będzie wymagał przeszczepu, bo inaczej umrzemy, jest równie duże, albo większe, niż możliwość przypadkowego, nieseksualnego zakażenia się wirusem HIV. A kiedy już spotka nas nieszczęście - zmieniamy punkt widzenia. Pewne jest jedno - każdy kiedyś umrze. Ale oby nikt, kogo można uratować, nie musiał umierać z powodu braku zgody rodziny na pobranie od ich zmarłego i przeszczepienie narządu.

 

CZYM SĄ TRANSPLANTACJE, CO MOŻNA PRZESZCZEPIAĆ?

 

Termin "TRANSPLANTACJA" pochodzi od łacińskiego słowa "TRANSPLANTARE", oznaczającego przesadzanie lub przenoszenie.

Dziś pod pojęciem "transplantacja" rozumiemy podejmowany w celach terapeutycznych zabieg chirurgicznego przeszczepiania komórek, tkanek i narządów z organizmu dawcy do organizmu biorcy. Komórki i tkanki, do których zaliczają się: naskórek, skóra, rogówki oka, kości, naczynia krwionośne i jelita to transplanty, albo inaczej przeszczepy dosyć często będące przedmiotem przeszczepienia. Nieco rzadziej w praktyce transplantacyjnej wykorzystywane są całe organy: nerki, serce, wątroba, płuca i trzustka, lub łącznie: nerka z trzustką, a serce z płucem. Powód, który skłania lekarzy do przeprowadzania tych skomplikowanych i niebezpiecznych operacji to najczęściej krańcowa niewydolność określonego narządu, ale może to być też ubytek lub brak danej tkanki czy organu.

Transplantologią nazywamy naukę, która zajmuje się problemami przeszczepiania komórek, tkanek i narządów. Stanowi ona jeden z działów medycyny klinicznej.

Wyróżniamy kilka rodzajów przeszczepień:

AUTOTRANSPLANTACJA to operacja przeprowadzana w obrębie tego samego organizmu. Inaczej mówiąc to zabieg, w którym dawcą i biorcą jest ta sama osoba

Szczególnym typem są IZOTRANSPLANTACJE zabiegi przeprowadzane między identycznymi genetycznie osobnikami, czyli bliźniakami jednojajowymi

W przypadku, gdy pobranie i przeszczepienie narządu odbywa się z udziałem dwóch podmiotów, w odniesieniu do każdego z nich należy określić przynależność gatunkową.

Jeśli dawca i biorca należą do tego samego gatunku (ludzi lub zwierząt) mówimy o ALLOPRZESZCZEPACH z greckiego ALLOS znaczy "inny".

Gdy transplantację przeprowadza się w obrębie przedstawicieli gatunku ludzkiego, zabieg określa się jako HOMOTRANSPLANTACJIĘ po grecku HOMOS znaczy "jednakowy"

Kiedy biorca i dawca należą do różnych gatunków, co oznacza przypadek, w którym biorcą przeszczepów pochodzenia zwierzęcego jest człowiek, mówimy o: KSENOTRANSPLANTACJI - KSENOS w tłumaczeniu z greckiego znaczy "obcy", bądź o: HETEROTRANSPLANTACJI - HETEROS w znaczy "inny".

Transplantacje dzielimy również - i jest podział najczęściej stosowany na transplantacje EX MORTUO, w których przeszczepia się organ pochodzący od dawcy zmarłego, oraz na transplantacje EX VIVO, gdzie narząd,(mowa o narządach parzystych: nerki, płuca, lub część pobranego narzadu: np. wątroba,) został pobrany od osoby żyjącej.

Istotą transplantacji jest absolutna konieczność pobrania narządu od jednej osoby, w celu ratowania życia i zdrowia innej osoby. Wróćmy jednak do trupa, do naszego ciała po śmierci.

 

NIEŚMIERTELNOŚĆ - MARZENIE LUDZKOŚCI - HISTORIA TRANSPLANTACJI

 

Pierwsze próby przeszczepiania tkanek i narządów, jak podają źródła pisane, miały miejsce jeszcze przed naszą erą w Indiach.

Potem, według legendy apokryficznej JEZUS, przywraca żołnierzowi obcięte ucho. Ucho to obciął św. PIOTR, chcąc obronić JEZUSA przed aresztowaniem w Ogrodzie Oliwnym, na górze Getsemani w Jerozolimie.

Istnieje też legenda o ŚW. ANTONIM PADEWSKIM, który ponoć przyszył żołnierzowi stopę obciętą w trakcie walki.

Podobno też za czasów cesarza Dioklecjana w 280 r n.e. święci KOSMA i DAMIAN przeszczepili komuś dolna kończynę pobraną ze zwłok. I to właśnie ich medycyna transplantacyjna  przyjęła za swoich patronów.

W XVI w. n. e. Włoch o nazwisku TOGLIACOZZI przeprowadził plastyczną operację twarzy, przeszczepiając pacjentowi skórę.

W 1858 r. L. OLLIER zapoczątkował badania nad przeszczepami kości, kontynuowane w XX w. Zaraz na początku wieku XX, pierwszy raz z powodzeniem przeszczepiono rogówkę.

W tym samym czasie francuski chirurg ALEXIS CARELL opracował podstawowe zasady techniki chirurgicznego przeszczepiania narządów. Prowadził też pionierskie prace eksperymentalne nad stworzeniem życia w laboratorium, zapoczątkował też badania dotyczące transplantacji i doświadczenia z hodowlą tkanek. W 1912 r. CARELL otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii medycznej. Ostatecznym uzasadnieniem Nagrody były osiągnięcia w chirurgii naczyń krwionośnych i obiecujące doświadczenia z przeszczepami narządów

Pierwsze udane przeszczepienie ludzkiej nerki człowiekowi � od dawcy bliźniaka, miało miejsce w USA w grudniu 1954 r. Operację tę przeprowadzili J.E. MURRAY I J.P. MERRIL.

Pierwszego udanego przeszczepu szpiku kostnego dokonał 1957 r. G. MATHE.

A w 1967 r. przeprowadzono w Kapsztadzie w RPA pierwszy udany przeszczep serca.

W Polsce pierwszy udany przeszczep nerki pobranej ze zwłok miał miejsce w styczniu 1966 r. w Warszawie - dokonali go ( właściwie wbrew obowiązującemu wówczas prawu!) profesorowie JAN NIELUBOWICZ I TADEUSZ ORŁOWSKI. Był to w skali statystyki światowej dopiero 621 udany zabieg transplantacyjny narządu. Natomiast pierwsze przeszczepienie serca w Polsce odbyło się w 1985 r w Zabrzu, przeprowadził je prof. ZBIGNIEW RELIGA.

 

DEFINICJA ŚMIERCI

 

Moment, w którym na przestrzeni historii ludzkości, uznawano człowieka za zmarłego, zawsze był zależny od kultury i wiedzy medycznej konkretnego społeczeństwa.

Kiedy w czasach prehistorycznych, tygrys szablozęby kogoś pożarł, nie było żadnych wątpliwości, ze dany osobnik nie żyje. Potem, przez bardzo długi czas aż do Szekspira i po wiek XIX kryterium orzekającym o śmierci, było stwierdzenie braku oddechu.

Następnie, wraz ze wzrostem wiedzy medycznej sformułowano tzw. definicję klasyczną: nieodwracalne ustanie krążenia krwi oznacza śmierć człowieka jako całości; choć niekoniecznie oznacza ono natychmiastową śmierć wszystkich komórek ciała.

Współczesna definicja śmierci powstała w roku 1968. Według niej człowiek umiera w chwili, gdy umiera jego mózg. W niektórych państwach o śmierci organizmu mówi się, gdy umrze cały mózg, w innych - w tym w Polsce - wystarczy, gdy śmierć obejmie pień mózgu, a więc tą część mózgu, która zawiaduje krążeniem krwi, oddychaniem, trawieniem, pracą nerek, jednym słowem - wszystkimi czynnościami fizjologicznymi niewymagającymi udziału woli. Trzeba pamiętać, że śmierć pnia mózgu pociąga za sobą nieuchronnie śmierć pozostałych jego części, w tym odpowiedzialnej za wszelkie czynności umysłowe kory mózgowej. Ta prawidłowość nie działa natomiast w drugą stronę. Można tak żyć latami z martwą korą mózgową i z żywym pniem mózgu umożliwiającym samodzielne oddychanie i bicie serca (tak właśnie przez 15 lat żyła zmarła niedawno Terri Schiavo). 

 

 KTO ORZEKA O ŚMIERCI?

Śmierć pnia mózgu jest w stanie rozpoznać każdy lekarz i nie wymaga to specjalnej aparatury, o pomyłkę tu, zatem naprawdę trudno. Jednym z kryteriów śmierci np. jest reakcja źrenic na światło. Jeśli pień mózgu działa, źrenice pod wpływem światła gwałtownie się kurczą, jeśli nie - tracą zdolność reakcji na światło. Tych specjalnie opracowanych kryteriów diagnozujących śmierć jest o wiele więcej.

Orzeczenie o śmierci musi jednoznacznie i jednogłośnie wydać komisja, zespół orzekający który musi się składać z 3 lekarzy w tym co najmniej z 1 specjalisty w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii i 1 specjalisty neurologii lub neurochirurgii.

Żeby uniknąć jakichkolwiek posądzeń o interesowność polskie prawo wyraźnie zakazuje zespołowi orzekającemu o śmierci, podejmowania jakichkolwiek dalszych, a wiec związanych z zabiegiem przeszczepiania, czynności w stosunku do osoby, u której stwierdził on ustanie funkcji mózgu.

Dawca i biorca muszą pozostać dla siebie anonimowi, a nad przestrzeganiem całości zasad regulujących przeszczepianie czuwa Krajowa Rada Transplantacyjna.

 

ABY PRZESZCZEPIENIE BYŁO MOŻLIWE

  

Aby pobranie, a potem przeszczepienie narządu było możliwe, trzeba:

dokładnie ustalić przyczynę śmierci potencjalnego dawcy

Kom. ds. Orzekania o Śmierci Osobniczej musi jednoznacznie stwierdzić śmierć mózgu

przeprowadzić badania wykluczające zakażenia wirusowe, bakteryjne i grzybiczne potencjalnego dawcy.

zgodę na pobranie narządów musi podpisać prokurator

wykluczyć u p. dawcy, poprzez odpowiednie badania, uogólnioną miażdżycę, nowotwory złośliwe i choroby innych układów.

dopiero wówczas należy powiadomić Poltransplant i przesłać odpowiednia informację o dawcy

sprawdzić w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, czy jest tam złożony sprzeciw p. dawcy - jeśli jest, odstępuje się od kontynuowania procedury.

ustalić przemieszczenie narządów pozanerkowych i czas zabiegu, uwzględniając pogodę, dojazd, itp.

Pobrać węzły chłonne do oznaczenia antygenów transplantacyjnych i testu cytotoksycznego z potencjalnymi biorcami oczekującymi na Krajowej Liście Poltransplantu.

 

 

W Polsce, choć prawo nie wymaga zgody rodziny zmarłego na pobranie jego narządów do transplantacji nigdy nie dokonuje się przeszczepów wbrew woli rodziny zmarłego, czasem nawet ignorując jego wolę bycia dawcą, wyrażoną za życia. Tym samym ich decyzja kosztuje życie sześciu innych osób, które można by uratować...

Od 2003 roku nie więcej niż 10 razy odstąpiono od procedury transplantacyjnej na skutek sprzeciwu potencjalnego dawcy, zarejestrowanego w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów.

Nie rozpoczyna się też w większości przypadków procedury, bo ustawa nie nakłada na lekarzy takiego obowiązku, a zbyt wielu z nich zwyczajnie obawia się ... reakcji rodziny zmarłego.

Rodziny nie wyrażające zgody na pobranie narządów od ich bliskich, często używają argumentu o naruszaniu ciała, o braku szacunku, itd. Natura nie zna szacunku wobec zmarłych.

 

ILE ŻYJĄ ORGANY? ILE OSÓB NA NIE CZEKA?

 

 W zasadzie najlepiej do przeszczepienia nadają się organy od osób młodych, choć ta granica jest płynna i tyleż, co od wieku, zależy również od stanu samego narządu. Na pewno nie nadają się na dawców ludzie powyżej 50 lat życia, ponieważ przeszczepiony organ w nowym organizmie starzeje się 2 razy szybciej. Dawcami najczęściej są ludzie tragicznie zmarli w wypadkach samochodowych lub inne ofiary gwałtownej śmierci np. samobójcy.

Narządy pochodzące od jednej w pełni zdrowej zmarłej osoby mogą uratować życie sześciu chorym. W trakcie pobrania wielonarządowego można bowiem eksplantować dwie nerki, serce, trzustkę, wątrobę i płuca.

Przy dzisiejszym stanie wiedzy i techniki medycznej wątroba może być przeszczepiana od 8 do 12 godzin od pobrania, nerka może być utrzymywana w stanie żywym ponad 24 godziny

W przypadku serca bardzo istotne jest, by odległość, jaką ma przemierzyć serce od dawcy do biorcy była jak najkrótsza. Od momentu pobrania lekarze mają zaledwie 4-5 godzin, by je przeszczepić - każda minuta może zdecydować ostatecznie o tym, że przeszczep nie uda się, cały wysiłek prawie 60 - osobowego zespołu zmarnowany.

 

IMMUNOLOGIA  -  DLACZEGO TO TAKIE TRUDNE ?

 

Głównym problemem dla chirurgów transplantologów, oprócz zbyt małej w stosunku do potrzeb liczby dawców, wciąż są trudności, mające swe źródło w skomplikowanych procesach immunologicznych organizmu ludzkiego. Wielką ambicją i zamierzeniem transplantologów jest wypracowanie takich metod, dzięki którym udałoby się uniknąć sytuacji odrzucania i obumierania przeszczepionych narządów z powodu istnienia zjawiska bariery immunologicznej.

Powodzenie zabiegu transplantacyjnego jest uwarunkowane przez reakcję organizmu biorcy. Przeszczep jest udany, gdy pacjent przeżyje operację, w wyniku której wszczepiane mu komórki, tkanki lub organy potraktuje on jako swoje własne z biologicznego punktu widzenia.

NIESKOŃCZONY ŁANCUCH ŻYCIA

Polska, choć ma około o połowę mniej dawców na każde 1000 mieszkańców, niż inne kraje europejskie, choć nasza służba zdrowia ma znane każdemu kłopoty finansowe i organizacyjne, to niewątpliwie może pochwalić się tym, że wyniki polskich zabiegów transplantacyjnych w niczym nie odbiegają od czołówki osiągnięć transplantologii światowej w tym względzie.

Samo istnienie i skuteczne ratowanie ludziom życia dzięki organom innego, zmarłego człowieka jest jednym z największych cudów naszych czasów.

Gdyby tak jeszcze z corocznie liczącej w Polsce około 2 tys. listy osób oczekujących na przeszczep około 15 %, a więc około 30 osób nie musiało umierać, nie doczekawszy się dawcy.

 " (...) Tak więc ciała zmarłych , wszystkie bez wyjątku, znikają na koniec w śmierci szczątków. Natura znakomicie odsłania swą strategię.  Każda istota żywa zbudowana jest jedynie z zapożyczonych materiałów, śmierć zaś jest właśnie ich zwrotem rozdzieleniem. Każda istota żywa jest, więc tylko ogniwem pośrednim i czasowym w nieskończonym łańcuchu życia

 

 

* cytaty pochodzą z książki pt.: "TRUP", Louis -Vincent Thomas , seria: "Człowiek i jego cywilizacja", Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1991.

 

 



 
stat4u