Pierwszy przeszczep w Gdansku

Źródło:Nasze Miasto


Tomasz Wojdyga, pierwszy pacjent w Polsce Północnej, któremu serce przeszczepili kardiochirurdzy z Akademii Medycznej w Gdańsku, powoli wraca do zdrowia.

 

Wczoraj zjad┼é pierwszy posi┼éek - dietetyczn─ů zup─Ö jarzynow─ů, przygotowan─ů przez ┼╝on─Ö Ma┼égorzat─Ö. ┼ü├│┼╝ko Tomasza stoi w izolatce, nieliczne osoby, kt├│re si─Ö z nim kontaktuj─ů musz─ů przej┼Ť─ç przez

specjaln─ů ┼Ťluz─Ö, za┼éo┼╝y─ç jednorazowy fartuch i maseczk─Ö.
Cho─ç od zabiegu transplantacji mija dzi┼Ť si├│dma doba, ani na moment dy┼╝uruj─ůcy na sali pooperacyjnej lekarze i piel─Ögniarki nie spuszczaj─ů z pana Tomasza oka. Wci─ů┼╝ obawiaj─ů si─Ö powik┼éa┼ä.
- K┼éopoty, kt├│re pojawi┼éy si─Ö do tej pory, s─ů typowe dla okresu pooperacyjnego po transplantacji serca - t┼éumaczy prof. dr hab. Jan Rogowski, kierownik Kliniki Kardiochirurgii AMG. Na szcz─Ö┼Ťcie lekarze si─Ö z nimi uporali.
- Wci─ů┼╝ bardzo boimy si─Ö infekcji, dlatego pacjent musi przebywa─ç w pe┼énej izolacji - dodaje dr med. Piotr Siondalski, szef zespo┼éu kardiochirurg├│w, kt├│ry przeprowadzi┼é przeszczep.W ci─ůgu dw├│ch pierwszych tygodni od zabiegu du┼╝e jest te┼╝ ryzyko, ┼╝e organizm pacjenta odrzuci przeszczep. Po tym krytycznym okresie pan Tomasz powinien zacz─ů─ç wychodzi─ç na prost─ů.
Nic nie zapowiadało, że wirus, który zaatakował Tomasza w połowie maja ubiegłego roku, okaże się aż tak zjadliwy.
- To by┼éo jak grom z jasnego nieba - wspomina jego ┼╝ona, Ma┼égorzata. - Nagle zdrowy i pe┼éen energii m─Ö┼╝czyzna poczu┼é si─Ö bardzo ┼║le i zacz─ů┼é traci─ç si┼éy. Lekarz w przychodni zbada┼é go, ale nic nie stwierdzi┼é, pocz─ůtkowo wi─Öc nie da┼é mu nawet zwolnienia. Gdy jednak stan pacjenta pogarsza┼é si─Ö z dnia na dzie┼ä wystawi┼é skierowanie do szpitala. Tomasz trafi┼é do Szpitala Zaka┼║nego, nast─Öpnie na kardiologi─Ö w gda┼äskiej Akademii Medycznej. Gdy okaza┼éo si─Ö, ┼╝e ┼╝adne leki nie pomagaj─ů, przekazano pacjenta na kardiochirurgi─Ö. Tam lekarze postanowili wszczepi─ç panu Tomaszowi sztuczne komory serca, kt├│re cz─Ö┼Ťciowo zast─Öpuj─ů jego prac─Ö.
- Mieli┼Ťmy nadziej─Ö, ┼╝e odci─ů┼╝one tym sposobem serce odpocznie, zregeneruje, zacznie si─Ö znowu kurczy─ç prawid┼éowo - m├│wi dr Piotr Siondalski. Takie przypadki si─Ö zdarzaj─ů, jednak w przypadku tego chorego choroba napisa┼éa inny scenariusz. Sztuczne komory zast─Öpowa┼éy prace jego serca przez 205 dni i nocy, to swoisty rekord Polski. Mimo to kolejne badania wykazywa┼éy, ┼╝e serce zamiast si─Ö regenerowa─ç, kurczy si─Ö coraz bardziej. Umiera.
- Na pocz─ůtku listopada wiedzieli┼Ťmy ju┼╝, ┼╝e jedynym ratunkiem dla Tomasza jest transplantacja serca - wspomina dr Siondalski. Poniewa┼╝ gda┼äska klinika wci─ů┼╝ nie ma akredytacji Ministerstwa Zdrowia na transplantacje serca, lekarze pr├│bowali przekaza─ç chorego do innego o┼Ťrodka. ┼╗aden z nich nie nie chcia┼é jednak przyj─ů─ç Tomasza. W ko┼äcu uda┼éo si─Ö gda┼äskim kardiochirurgom uzyska─ç zgod─Ö na pierwsz─ů transplantacj─Ö serca. Prawie dwa miesi─ůce trwa┼éy poszukiwania dawcy. Tu┼╝ po ┼Ťwi─Ötach zmar┼é w Akademii Medycznej 26-letni m─Ö┼╝czyzna, ofiara komunikacyjnego wypadku. Jego rodzina zgodzi┼éa si─Ö, by zosta┼é dawc─ů serca dla Tomasza.
W pierwszej transplantacji serca, kt├│ra uratowa┼éa ┼╝ycie 47-letniemu Tomaszowi, ojcu pi─Öciorga dzieci, bra┼é udzia┼é ca┼éy, 18-osobowy zesp├│┼é gda┼äskich kardiochirurg├│w, nie licz─ůc lekarzy innych specjalno┼Ťci, piel─Ögniarek, laborant├│w itd. Wspiera┼é ich rad─ů i pomoc─ů dr Grzegorz Religa, szef kardiochirurgii w Instytucie Kardiologii w Aninie. Przeszczep zacz─ů┼é si─Ö w pi─ůtek o godz. 7 i trwa┼é prawie sze┼Ť─ç godzin.
Transplantacja zakończyła się sukcesem, walka o życie Tomasza trwa jednak nadal.

 





 
stat4u