Czy warto się denerwować

 


Podczas ewolucji człowieka centralną rolę w ludzkiej psychice zajęły emocje. W istocie rzeczy emocje są bodźcami, które skłaniają nas do działania, mającymi na celu ratowanie albo podtrzymanie życia. To one kierują nami, kiedy stawiamy czoło zadaniom i wyzwaniom zbyt ważnym, aby zmierzenie się z nimi pozostawić samemu rozumowi. Emocjami kierujemy się, gdy np. zagraża nam niebezpieczeństwo, gdy mimo niepowodzeń z uporem dążymy do celu.

Bardzo często nie mamy żadnej kontroli albo tylko bardzo ograniczoną kontrolę nad tym, kiedy i jaka ogarnia nas emocja. Możemy jednak wpływać na to, jak długo dana emocja będzie się utrzymywać. Nasze wzloty i upadki dodają życiu smaku, ale musi miedzy nimi istnieć równowaga. Zbyt intensywne emocje albo utrzymujące się zbyt długo doprowadzają do zachwiania tej równowagi.

Dzisiejszy dzień to rosnąca rywalizacja, niekiedy brutalna. Obserwujemy jak zanika międzyludzka solidarność. Słyszymy i czytamy o rosnącej liczbie brutalnych przestępstw, samobójstw czy narkomanii. Dookoła towarzyszy nam atmosfera pogarszającego się samopoczucia ogółu społeczeństwa. Boimy się bezrobocia, pogorszenia warunków życiowych. Rośnie w nas coraz większe poczucie niepewności. Obserwując zanik kultury, wrażliwości i uprzejmości, częściej odczuwamy poczucie zagrożenia. Nikt z nas przecież nie jest uodporniony na przypływy złości, żalu czy niepokoju. Żyjemy w stresie.

Niepokój, jaki towarzyszy stresowi jest emocją, która pomaga nam stawić czoło niebezpieczeństwom. W naszym codziennym życiu ogarniający nas niepokój jest często nieproporcjonalny i nieuzasadniony, ogarnia nas w sytuacjach z którymi musimy żyć albo które sobie wyimaginowaliśmy, a nie w obliczu rzeczywistych niebezpieczeństw, z którymi musimy się zmierzyć. Powtarzające się napady niepokoju świadczą o dużym stresie. Przewlekły stres może być początkiem dolegliwości żołądkowo-jelitowych. Żyjąc w przewlekłym stresie stajemy się także podatni na depresję, nerwicę natręctw czy ataki lękowe

Niepokój obniża naszą sprawność intelektualną. Wykonując zadanie, które wymaga dużego wysiłku intelektualnego czy znacznie obciąża nas psychicznie, możemy popełnić błąd.
Stres osłabia, przynajmniej przejściowo, nasz system odpornościowy. Przypuszcza się, że w ten sposób oszczędzona energia wykorzystana jest w pojawiającej się nagle krytycznej sytuacji, stwarzającej zagrożenie dla naszego życia. Jeśli stres jest silny i utrzymuje się stale, to obniżenie sprawności systemu odpornościowego może być długotrwałe.
Stres powoduje wiele innych negatywnych skutków. Zwiększa naszą podatność na zakażenia wirusowe, potęguje proces tworzenia blaszek miażdżycowych w naczyniach, co z kolei przyczynia się do zwiększenia ryzyka zawału mięśnia sercowego czy udaru niedokrwiennego mózgu, u astmatyków może wyzwolić napady astmy.

Stres może również prowadzić do owrzodzenia układu trawiennego. Negatywne skutki przedłużającego się stresu to także upośledzenie pamięci, uporczywe bóle głowy czy zaburzenia snu.

Kiedy stres jest bardzo intensywny lub utrzymuje się nadmiernie długo może przybrać nieprzyjemną i dokuczliwą postać jak przewlekły niepokój, niepohamowana furia czy depresja. W tych sytuacjach konieczne jest leczenie farmakologiczne, psychoterapia albo jedno i drugie.